Logo Zakontraktuj Swój Biznes

„Lub” vs. „Albo” – czy oba spójniki znaczą to samo?

  • Co oznacza spójnik „ALBO” w umowie?
  • Jakie znaczenie ma „LUB” w kontraktach?
  • Jaki wpływ mają spójniki na negocjacje?
  • Jaki jest sens konstrukcji „I/LUB” w transakcjach?

Umowy nie muszą być pisane skomplikowanym językiem. Wręcz przeciwnie, dobrze robi im skromna prostota. Nie muszą też być najeżone językiem prawniczym, bo język potoczny z reguły radzi sobie doskonale. Jednak oczywiście mamy też wyjątki, i jeśli myślisz o zawieraniu umów bez wsparcia prawnika, to ich znajomość może „uratować Ci życie”.

Dlatego teraz o błędzie, który spotykam w umowach zawieranych samodzielnie przez ludzi biznesu. Jest on ważny, bo rodzi poważne kontraktowe konsekwencje, a jednocześnie jest to sprawa trywialnie prosta i nie wymaga żadnych prawnych kompetencji.

Na czym polega haczyk?

Gdy ludzie biznesu negocjują umowy, to zakładają, że spójniki: „LUB” oraz „ALBO” (tak jak w języku potocznym), mają to samo znaczenie. W kontrakcie korzystają z nich zamiennie.

W umowie, tak jednak zrobić Ci nie wolno. A raczej: możesz tak postąpić, ale trzeba to zrobić świadomie – bo to, którego spójnika użyjesz, może radykalnie wpłynąć na sens Twojej umowy. Dlatego „LUB” i „ALBO” zaliczam do grupy „słów kontraktowej mocy”.

Spójnik „ALBO”

W języku kontraktowym spójnik „ALBO” ma charakter rozłączny.

ALBO = X bądź Y

Jeśli powiesz: „w weekend pójdę do teatru ALBO do kina”, to tak naprawdę znaczy, że: „w weekend pójdziesz bądź do teatru, bądź do kina”. Na pewno nie pozwolisz sobie na obie te przyjemności.

Oznacza to, że jeśli umowa mówi, że: „naruszenie kontraktu uprawnia zamawiającego do rozwiązania umowy ALBO żądania kary umownej” – to tak naprawdę sens jest taki, że zamawiający może wybrać tylko jedną opcję. Może bądź wycofać się z transakcji, bądź zażądać kary. Nie może skorzystać z obu tych uprawnień jednocześnie.

Jeśli masz wątpliwość możesz spójnik ominąć i napisać wprost: „naruszenie kontraktu upoważnia Zamawiającego do wykonania jednego z następujących uprawnień: […]”.

Spójnik „LUB”

Inaczej jest natomiast ze spójnikiem „LUB”, który nie ma charakteru rozłącznego i zawiera w sobie wszystkie możliwe warianty.

LUB = (X bądź Y) bądź (X i Y)

Jeśli powiesz: „w weekend pójdę do teatru LUB do kina” – to znaczy, że możesz dowolnie zadecydować co zrobisz. Nie ma przeszkód, abyś wybrał się na jedno bądź oba weekendowe wyjścia.

A zatem, jeśli umowa mówi, że: „naruszenie kontraktu, uprawnia zamawiającego do rozwiązania umowy LUB żądania kary umownej”, to znaczy, że zamawiający ma 3 opcje. Może:

  • zażądać zapłaty kary;
  • rozwiązać kontrakt;
  • rozwiązać umowę i żądać płatności kary.

Jeżeli nie czujesz się pewnie ze spójnikami, i chcesz mieć pewność, że wszystko jest jasne, to możesz napisać, że: „naruszenie kontraktu upoważnia zamawiającego do skorzystania z jednego, niektórych, jak i wszystkich następujących uprawnień […]”.

Konsekwencje spójników w negocjacjach

Jak znaczenie spójników przekłada się na praktykę negocjacyjną?

W zależności od tego, z którego spójnika skorzystasz, Twoja kontraktowa sytuacja będzie diametralnie inna (lepsza lub gorsza).

W powyższym przykładzie, zamawiający będzie forsował spójnik „LUB” (aby skumulować wszystkie uprawnienia), a wykonawca będzie nalegał na zapis ze spójnikiem „ALBO” (aby wprowadzić ograniczenie).

Jednak w umowach liczy się zdroworozsądkowa analiza. Dlatego, nie zawsze spójnik będzie Ci przeszkadzał i nie zawsze będzie dla Ciebie problemem.

Jeśli wykonawca zobowiąże się, że: „zapłaci kaucję gwarancyjną lub co najmniej przedstawi gwarancję bankową” – to wiadomo, że zamawiający nie może żądać obu tych zabezpieczeń jednocześnie. Nawet jeśli logicznie czy językowo możemy się spierać, to z biznesowego (kontraktowego) punktu widzenia, nie ma znaczenia, czy użyjemy w ww. zdaniu spójnika „LUB”  czy „ALBO” – bo w obu konstrukcjach sens ustalenia będzie jasny.

Konstrukcja „I/LUB”

I/LUB = LUB

Na koniec kilka słów o konstrukcji „i/lub”, którą czasem można spotkać w umowach.

Z mojego doświadczenia wynika, że za tego potworka odpowiada kalka językowa. Międzynarodowe korporacje wprowadzają na polski rynek swoje standardy kontraktów i tłumaczą konstrukcję „and/or” bez odpowiedniej refleksji.

Doskonale wiem, że walka z korporacyjnymi machinami wymaga czasu i dużej motywacji, dlatego mam zrozumienie, gdy widzę w umowie kontrahenta tę kontrowersyjną konstrukcję. Jeśli nie mam wątpliwości, przyjmuję po prostu, że jest to nasz polski spójnik „LUB” i tak go w umowie traktuję.

Gdy negocjujesz swoją umowę, przyjrzyj się, czy widzisz jakiś „problem spójnikowy” – spójnik, który zadziała na Twoją szkodę – i podejmij świadomą decyzję, czy jest to zapis warty Twojego czasu negocjacyjnego. Czasem spójnik będzie bardzo ważny, a niekiedy nie będzie miał żadnego znaczenia.

Data publikacji: 13 lipca 2022

Autor: Małgorzata Fitrzyk-Barral

Na maszynie do pisania powstaje nowy artykuł o zawieraniu umów
Umowy w praktyce, czyli kontraktowe „ABC” [M. Prawelska]

Jeżeli moje podcasty oraz artykuły blogowe Ci się podobają i szukasz narzędzia LegalTech, z którym możesz samodzielnie pracować nad swoimi umowami — to zapraszam Cię do wypróbowania Wspornika Kontraktowego.